BYDGOSKIE IMPRESJE MUZYCZNE
Strona Pałacu Młodzieży w Bydgoszczy

poniedziałek 2.07.2018

Koncert Galowy

  • Zdjęcie: 7371.jpg
  • Zdjęcie: 6693.jpg
  • Zdjęcie: 7971.jpg
  • Zdjęcie: 7808.jpg
  • Zdjęcie: 7187.jpg
  • Zdjęcie: 6754.jpg
  • Zdjęcie: 7184.jpg
  • Zdjęcie: 8053.jpg
  • Zdjęcie: 7069.jpg
  • Zdjęcie: 6924.jpg
  • Zdjęcie: 7046.jpg
  • Zdjęcie: 6641.jpg
  • Zdjęcie: 6913.jpg
  • Zdjęcie: 6700.jpg
  • Zdjęcie: 7760.jpg
  • Zdjęcie: 7934.jpg
  • Zdjęcie: 7054.jpg
  • Zdjęcie: 7981.jpg
  • Zdjęcie: 6901.jpg
  • Zdjęcie: 6971.jpg
  • Zdjęcie: 7260.jpg
  • Zdjęcie: 7239.jpg
  • Zdjęcie: 7560.jpg
  • Zdjęcie: 7844.jpg
  • Zdjęcie: 6678_.jpg
  • Zdjęcie: 7889.jpg
  • Zdjęcie: 6625.jpg
  • Zdjęcie: 7578.jpg
  • Zdjęcie: 6668.jpg
  • Zdjęcie: 6601.jpg
  • Zdjęcie: 7824.jpg
  • Zdjęcie: 7283.jpg
  • Zdjęcie: 7953.jpg
  • Zdjęcie: 6830.jpg
  • Zdjęcie: 7190.jpg
  • Zdjęcie: 6965.jpg
  • Zdjęcie: 7012.jpg
  • Zdjęcie: 7244.jpg
  • Zdjęcie: 7236.jpg
  • Zdjęcie: 7524.jpg
  • Zdjęcie: 8093.jpg
  • Zdjęcie: 6979.jpg
  • Zdjęcie: 7381.jpg
  • Zdjęcie: 7580.jpg
  • Zdjęcie: 7685.jpg
  • Zdjęcie: 7739.jpg
  • Zdjęcie: 7769.jpg
  • Zdjęcie: 7532.jpg
  • Zdjęcie: 7491.jpg
  • Zdjęcie: 7682.jpg
  • Zdjęcie: 6558.jpg
  • Zdjęcie: 7230.jpg
  • Zdjęcie: 8092.jpg
  • Zdjęcie: 6840.jpg
  • Zdjęcie: 7630.jpg
  • Zdjęcie: 7035.jpg
  • Zdjęcie: 7168.jpg
  • Zdjęcie: 7488.jpg
  • Zdjęcie: 6555.jpg
  • Zdjęcie: 7634.jpg
  • Zdjęcie: 8024.jpg
  • Zdjęcie: 6716.jpg
  • Zdjęcie: 7783.jpg
  • Zdjęcie: 7178.jpg
  • Zdjęcie: 7427.jpg
  • Zdjęcie: 6978.jpg
  • Zdjęcie: 6785.jpg
  • Zdjęcie: 6884.jpg
  • Zdjęcie: 8088.jpg
  • Zdjęcie: 8000.jpg
  • Zdjęcie: 7842.jpg
  • Zdjęcie: 7743.jpg
  • Zdjęcie: 6728.jpg
  • Zdjęcie: 6644.jpg
  • Zdjęcie: 7607.jpg
  • Zdjęcie: 7850.jpg
  • Zdjęcie: 6562.jpg
  • Zdjęcie: 8414.jpg
  • Zdjęcie: 8238.jpg
  • Zdjęcie: 8268.jpg
  • Zdjęcie: 8195.jpg
  • Zdjęcie: 8342.jpg
  • Zdjęcie: 8138.jpg
  • Zdjęcie: 8442.jpg
  • Zdjęcie: 8269.jpg
  • Zdjęcie: 8283.jpg
  • Zdjęcie: 8377.jpg
  • Zdjęcie: 8335.jpg
  • Zdjęcie: 8317.jpg
  • Zdjęcie: 8144.jpg
  • Zdjęcie: 8234.jpg
  • Zdjęcie: 8213.jpg
  • Zdjęcie: 8431.jpg
  • Zdjęcie: 8288.jpg
  • Zdjęcie: 8297.jpg
  • Zdjęcie: 8186.jpg
  • Zdjęcie: 8167.jpg
  • Zdjęcie: 8113.jpg
  • Zdjęcie: 8119.jpg
  • Zdjęcie: 8112.jpg
  • Zdjęcie: 8331.jpg
  • Zdjęcie: 8345.jpg
  • Zdjęcie: 8206.jpg
  • Zdjęcie: 8178.jpg
  • Zdjęcie: 8309.jpg
  • Zdjęcie: 8293.jpg
  • Zdjęcie: 8339.jpg
  • Zdjęcie: 8214.jpg
  • Zdjęcie: 8224.jpg
  • Zdjęcie: 8153.jpg
  • Zdjęcie: 8439.jpg
  • Zdjęcie: 8261.jpg

WIELKA MUZYCZNA GALA - FINAŁ 41. BYDGOSKICH IMPRESJI MUZYCZNYCH

 

Niestety, filozoficznie rzecz ujmując, wszystko co się zaczęło musi też mieć swój kres. Nie lubimy jednak pożegnań, chyba, że będą w tak pięknym stylu i oprawie, jak widowisko wieńczące 41. Międzynarodowe Spotkania Muzykującej Młodzieży. Rokrocznie podziwiamy kunszt reżyserski i organizatorski wicedyrektor Pałacu Młodzieży Magdaleny Beredy, która w rekordowym czasie potrafi scalić wielość muzycznych i ludzkich temperamentów i talentów - gości i swoich (chociaż teraz, już wszyscy są nasi – taki jest sens tej wielobarwnej, bogatej finałowej prezentacji artystycznej) w piękną, harmonijną, radosną artystyczną całość. Jedność w różnorodności - to jest znak firmowy i idea założycielska Impresji, którym organizatorzy są wierni. To jest też ogromna siła i wyjątkowość Festiwalu, szansa (wykorzystana), by iść z duchem czasu, zmieniać się, rozwijać, pamiętając jednak zawsze o korzeniach, o tradycji, zarówno imprezy jak i kultur oraz muzycznych stylistyk, które reprezentują przybywający do Bydgoszczy młodzi artyści z całego świata. Już w czterdziestu krajach, na pięciu kontynentach słowa: Bydgoszcz, BIM, Pałac Młodzieży wypełnione są ważną treścią, emocjami, artystycznymi (i nie tylko artystycznymi) wrażeniami, poczuciem spełnienia i odniesionego sukcesu, wspomnieniami, a często także planami na przyszłość. Do podbicia organizatorom Bydgoskich Impresjom Muzycznych pozostały jeszcze tylko antypody. Może za rok jakiś zespół zechce uciec przed australijską zimą i ugrzać się w cieple naszej imprezy i naszego lata. A jeżeli jeszcze zabierze kogoś z Nowej Zelandii, to będziemy świętować 42. urodziny z 42. festiwalowym krajem.) To jest jednak wybieganie w przyszłość, w myśl słów sentencji, iż: pożegnanie jest obietnicą powrotu. Zanim jednak nastąpiło pożegnanie i wyjazd zespołów – artyści i publiczność odbyli fascynującą muzyczną podroż w czasie, śladami wielkich filmowych dzieł - słynnych szlagierów, niezapomnianych scen i kultowych dialogów. W bardzo funkcjonalnej, pomyślanej ze smakiem i prostotą stylowej scenografii błyszczeli młodzi artyści – goście Impresji: chóry, zespoły muzyki dawnej, instrumentalne i instrumentalno-wokalne oraz folklorystyczne, a także orkiestra akordeonowa, jazzowa i dixieland oraz twórcy pałacowi: zespoły taneczne, muzyczne i aktorzy oraz konferansjerzy. Wszyscy stanowili harmonijny zespół, a jednocześnie wyeksponowany był każdy ze swoim niepowtarzalnym indywidualnym rysem i talentem. Połączenie młodości i świeżości z profesjonalizmem i scenicznym obyciem. Było tam miejsce na wspólny występ - najpierw zjednoczonych orkiestr z Czech i Polski pod dyrekcją dr. Orlina Bebenowa, prezentujących wielkie muzyczne hity kina (efekt pracy Międzynarodowych warsztatów instrumentalnych), później pięciu chórów pod jedną batutą Izabeli Cywińskiej-Łomżyńskiej, które pochwaliły się umiejętnościami zdobytymi podczas warsztatów prowadzonych przez dr. Briana Fentressa. Zabawne scenki aktorskie, dużo dobrej muzyki, śpiew, feeria barw ludowych strojów, taniec, pantomima i słowo poetyckie, dźwięk i gra świateł dopełniały się, tworząc spektakl, podczas którego młodzi twórcy w pełni pokazali swoje umiejętności, entuzjazm i klasę. Pięknie zainscenizowany motyw gry w szachy, stanowiący taneczne tło muzyki dawnej prezentowanej przez zespoły festiwalowe, ilustrował także wiersz, w którym znajdowało się przesłanie: Ten potrafi w szachy grać, co wygrać i przegrać umie. Na BIM wszyscy wygrali - pracowali z mistrzami podczas warsztatów, spotykali się z publicznością na koncertach w wielu miejscach, mieli okazję do wymiany doświadczeń i poznania artystów z różnych kultur i stron świata, nawiązali kontakty, zwiedzili nowe miejsca, bawili się oraz zaprezentowali swoją kulturę. Brali też udział w konkursie - jury oceniało różne aspekty ich umiejętności, przyznając nagrody w kilku kategoriach. Ale Grand Prix jest jedno. W tym roku główne trofeum Bydgoskich Impresji Muzycznych zdobył rosyjski chór RHAPSODIA z Dubna kierowany przez Tatianę Zavoruevą. Warto, żeby przytoczona wyżej uniwersalna myśl o sztuce przegrywania (ale i wygrywania – równie ważna) przyświecała młodym uczestnikom Impresji i na drodze artystycznej i w życiu. Radość, okrzyki i uśmiechnięte twarze po ogłoszeniu werdyktu pokazywały, że wszyscy czuli się docenieni i zadowoleni. Tradycyjnie na zakończenie Międzynarodowych Spotkań Muzykującej Młodzieży wykonano ich hymn Rozkołysz pieśnią świat. Jego słowa oddają aspiracje i marzenia młodych ludzi wszystkich miejsc i czasów, ich potrzebę wyrażania siebie poprzez twórczość: Śpiewaj dziś, co ci serce gra, nich poleci pieśń aż do gwiazd.
Nasza pieśń lot wysoki ma, wyśpiewamy to, co jest w nas.
Podczas finałowego koncertu wyśpiewali, wygrali i wytańczyli swój świat. Był w nim i humor i zaduma, liryzm i beztroska; szacunek dla przeszłości oraz spojrzenie w przyszłość z młodzieńczym entuzjazm i brzmieniem. Nad wszystkim unosiły się (nie tylko anioły), ale marzenia o happy endach – na scenach i w życiu, jak w naszych ukochanych starych i nowych filmach. Koncert był i polski i zagraniczny, więc nie można, cytując filmowych klasyków (tym razem na scenie w nowej, młodej odsłonie), powiedzieć o nim :..nuda, nic się nie dzieje”. Bo działo się, oj działo, i to pięknie się działo. Tę myśl wyraziła także w trakcie ceremonii odbioru kluczy od bram grodu nad Brdą z rąk uczestników Międzynarodowych Spotkań Muzykującej Młodzieży, reprezentująca gospodarza Bydgoskich Impresji Muzycznych prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego (który rokrocznie gości w Ratuszu uczestników Spotkań) wiceprezydent Iwona Waszkiewicz, rozpoczynając wystąpienie wyraziła uznanie dla twórców: pięknego, wzruszającego, czasami zaskakującego i perfekcyjnie przygotowanego koncertu. Przypomniała też, że od chwili przekazania przed czterema dniami miasta zespołom BIM ponad sześciuset muzyków zawładnęło nim, a bydgoszczanie mogli rozkoszować się ich muzyką. W imieniu Prezydenta i mieszkańców pogratulowała wszystkim uczestnikom Spotkań, a zwłaszcza tym, którzy zostaną uhonorowani nagrodami. Organizatorom (dyrekcji,  pracownikom i uczestnikom Pałacu Młodzieży) oraz artystom  (zespołom BIM oraz współtworzącym koncert zespołom prowadzonym przez: Annę Bebenow, Piotra Dąbrowskiego, Wiesławę Pilewską, Beatę Rewolińską, Jacka Małachowskiego, Izabelę Cywińską-Łomżyńską, Doriana Makowskiego, Roberta Robaszkiewicza, Marcina Grabowskiego, Jakuba Marszałka, Enię Rożankowsą, Emilię Andrysiak) podziękowała  za wspaniałe czterodniowe święto. Zastępca Prezydenta życząc gościom dobrego powrotu do domów, zaprosiła wszystkich do Bydgoszczy za rok.

# A jednak nie obyło się bez reklamacji. I to od swoich, ale ponieważ w słusznej sprawie, więc chętnie uzupełniam informację. Otóż, relacjonując spotkanie z bułgarskim chórem - SAINT GEORGE THE VICTORIOUS z Ruse, napisałam o korepetycjach językowych, których udziela jednej z chórzystek tłumaczka grupy pani Dorota. I to właśnie ona poprosiła mnie o sprostowanie, iż najbardziej zaangażowana w opiekę nad Bułgarami, także w tę słynną już naukę polskiego jest młodzieżowa pilotka Marta Danielewicz. Z przyjemnością potwierdzam to, dołączając ją do grona tegorocznych pilotów na medal, a tacy byli wszyscy, o czym pisałam wcześniej. Może dlatego, że tak się między internatami zintegrowali (o czym też pisałam już wcześniej).

# Reprezentujący szkołę muzyczną rosyjski chór RHAPSODIA kierowany przez Tatianę Zavoruevą istnieje od 25 lat. W tym czasie koncertował i uczestniczył w konkursach w Belgii, Danii, Francji, i Hiszpanii oraz Rosji, wszędzie zdobywając 1 lub 2 miejsce. Mają w dorobku bardzo dużo nagród. W Bydgoszczy są pierwszy raz. Bardzo podoba im się miasto, atmosfera festiwalu, gościnność, powitanie chlebem i solą, wiele atrakcji dla dzieci - wspólna zabawa, nauka tańców i piosenek narodowych, poznawanie nowych znajomych. Zachwyceni byli warsztatami na mistrzowskim poziomie. Jednak sama formula Festiwalu jest dla nich nowością, pierwszy raz uczestniczą w tak zróżnicowanym pod względem gatunkowym i wiekowym konkursie, chociaż doceniają możliwość wymiany doświadczeń i poznawania innych kultur. Pani Kierownik z uznaniem wyrażała się o akustyce w sali Akademii Muzycznej, gdzie odbywały się przesłuchania, martwiła się jednak, że dzieci wcześniej rano prezentowały się w konkursie, i mogły być jeszcze za mało rozśpiewane. Niepotrzebnie. Dzisiaj można już pogratulować kolejnej nagrody i to Grand Prix.

# Słowacki Zespół folklorystyczny ŠTÁSTNÉ DETSTVO z Brezna zauroczył wszystkich urozmaiconymi strojami, prezentowanymi scenami z życia wsi, ujętymi w taneczną formę, a przede wszystkim radością z występowania samych małych artystów. Kierownik zespołu pani Eva Vlčková godzinami może mówić o regionach i wsiach, których folklor mają w repertuarze, każdy z nich ma inne stroje, tańce i muzykę. Zaś zespół wykonuje tańce ze wszystkich, oprócz jednego, regionów. Można sobie wyobrazić ilość strojów oraz ogrom przygotowań. Ale kiedy widzę pasję, z jaką ona o tym mówi, i z jaką dzieci występują, wiem że wkrótce będą prezentować, i to na najwyższym poziomie, wszystkie rejony Słowacji. Wielki podziw wzbudza także choreograf zespołu pani Angela Černáková, która energią mogłaby obdzielić cały zespół, a która za rok obchodzić będzie hucznie wraz z zespołem czterdziestolecie. Jest jego założycielką, wielką osobowością i autorytetem dla wszystkich. A przy tym przesympatyczną, wesołą i serdeczną osobą. Nic dziwnego, że stwarza podopiecznym szczęśliwe dzieciństwo, jak wskazuje nazwa zespołu. Kiedy podczas ich występu małe dzieci tańczyły pod sceną, zażartowałam, że takie talenty mogliby zabrać ze sobą . Pani Ewa krótko odpowiedziała – my zapraszamy wszystkich. Angela potrafi nauczyć tańczyć nawet słup. I to jeszcze jak.

# Zespół KRAKOWIAK występuję może już na kolejnym festiwalu, a ja w tym natłoku wydarzeń, jeszcze nie podzieliłam się wrażeniami z rozmowy z członkami zespołu i z panią choreograf. O pięknych strojach i Lajkoniku nie będę wspominała, bo jaki krakowiaczek jest, każdy wie. Występy zespołu odbywają się na BIM z brawami w tle, i to nie tylko za sprawą znanych piosenek; Płynie Wisła, płynie, czy Krakowiaczek, ale ze względu na świetną, przez lata tworzoną tradycję – choreografia, układy taneczne, styl pracy, międzypokoleniowe przekazywanie pasji i umiejętności. Stąd szacunek dla mistrzów, kultura osobista, dyscyplina. Efekt – świetny, utytułowany zespół, który w repertuarze ma program z wielu regionów. O tym wszystkim z wielkim przejęciem, dokładnie opowiadał mi syn pani choreograf pani Beaty Wilczyńskiej - Maciek Wilczyński (uczeń szkoły muzycznej), który oprócz występowania w zespole nieomal stał się współczesnym Kolbergiem – tak wciągnęło go poszukiwanie tradycji folklorystycznych z różnych tron. Tym razem niestety nie mógł tańczyć, gdyż miał rękę w gipsie. Pani Beata chwaliła BIM, pierwszy raz ma okazję być na tak wielobarwnym kulturowo festiwalu i uważa to za jego wartość. Wszyscy doceniają tę możliwość spotkania artystów z rożnych stron świata. Podoba jej się także bogaty program, ilość występów i zadań dla młodzieży (jak to określiła). To dodaje energii i dynamiki. Nie ma czasu na marnowanie czasu – to trochę żartobliwe ujęcie tego, co jest podstawą sukcesu – wymaganie od siebie i dobra organizacja. A sukcesów na koncie mają wiele, nie miejsce wyliczać konkursy, na których zdobywali Laury. Jeżdżą po całym świecie (RPA, Australia, Chiny) i kochają to co robią.

# Mój pierwszy kontakt z Harcerskim Zespołem Pieśni i Tańca GRZEŚ z Puław kierowanym przez Krzysztofa Hawryluka i Łukasza Chojnackiego wiązał się ze zdziwieniem. Kiedy zbliżałam się do sceny usłyszałam jak kapela wycina skocznego czardasza. Czyby jednak Węgrzy zjechali. Nie, to tylko tak w przerwie...... Kiedy grali, tańczyli i śpiewali już swój repertuar, było równie żwawo i gorąco. Publiczność żywo reagowała. W rozmowie z panią Agnieszką Łączną ze Stowarzyszenia dla folkloru dowiedziałam się, że mają w repertuarze folklor wielu regionów już od 35 lat, uczestniczyli w licznych konkursach i festiwalach. Byli w Finlandii, Meksyku, Tunezji, Serbii, Słowacji i Bułgarii. Teraz po raz drugi, jako Fundacja, organizują sami Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny. U nas podoba im się różnorodność form i propozycji i Stare Miasto, po którym oprowadzała ich w sposób tak ciekawy pani przewodnik (czytaj dr Ewa Puls), że, jak określiła moja rozmówczyni: pierwszy raz podczas zwiedzania dzieci nie były znudzone i zmęczone. Pani Ewo, przebiła Pani przewodników z Finlandii, Meksyku, Tunezji, Serbii.


 

Tekst:

Krystyna Bujak

Zdjęcia:

Wera Zielińska, Agata Grzegorzewska, Barbara Owsiany, Monika Rynka, Zosia Bielawska, Oskar Zalita, Szymon Makowski, Sandra Wróblewska, Mateusz Drozdowski - MŁODZIEŻOWE STUDIO FOTOGRAFII PAŁACU MŁODZIEŻY

pod kierunkiem Jarka Pabijana



aktualizacja 12.07.2018   ©  Pałac Młodzieży