





BIM – PRZED WIELKĄ GALĄ
Z ostatniej chwili
- Dzisiejszy koncert na Mostowej zgromadził bardzo wiele osób.
Nie wszyscy mogli siedzieć, ale to nie zrażało tych, którzy albo specjalnie przyszli na tradycyjny koncert BIM w samo południe na Starym Mieście przy Spichrzu, albo zwabieni nastrojową egzotyczną muzyką. Najpierw mogli usłyszeć i zobaczyć chiński kwartet – cztery urocze Chinki ze swoimi oryginalnymi instrumentami wyczarowywały muzykę, która w jednej chwili przenosiła nas w wyobraźni do Państwa Środka. Ci, którzy mają okazję dzisiaj być na Koncercie Galowym będą mogli jeszcze raz usłyszeć ten zespół muzyki ludowej z tradycyjnymi instrumentami o charakterystycznym brzmieniu. Instrumentarium ich to : guzheng, bamboo fluk, pipa oraz chinesse fiddle. Po dalekowschodniej egzotyce zmiana stylu i muzyczna wyprawa w przeszłość europejskiej kultury. Też trochę egzotycznie, bo zespół muzyki dawnej z Pałacu Młodzieży pod kierunkiem Patrycji Cywińskiej-Gacka w pięknych strojach także oczarował publiczność. Jednym z takich zaczarowanych był siedmioletni Mikołaj, jak się okazało z Poznania, który ze swoją babcią przyjechał do Bydgoszczy. Zwrócił on moją uwagę tym, ze z wbitymi w zespół oczyma leżał bez ruchu na schodach jak zahipnotyzowany. Usłyszałam rozmowę stojących obok pań, że chłopiec uwielbia taką muzykę (co było widać), a także język angielski i francuski (właśnie w tych językach w tym momencie śpiewał zespół CONCENTUS). Zagadnęłam do owych pań (babci chłopca Elżbiety i jej koleżanki Ireny z Ukrainy) i okazało się, ze taka gratka trafiła się im przypadkowo w podróży. Pani Irena żałowała, że nie widziała zespołów z Ukrainy (przy okazji dowiedziałam się od naszej pani przewodnik, że orkiestra instrumentów ludowych z Ukrainy wyprawę do Myślęcinka ukończyła o godzinie 22 00 - fantazji - tworzyli tam niezwykle figury z ludzi - i energii na pewno im nie brakuje.
Ciekawostką tegorocznego BIM i bardzo sympatycznym ich akcentem było wzajemne chwalenie jednych zespołów przez drugie. Wczoraj i dzisiaj dużo dobrego mówiono o chórze z Kaliningradu. Ciekawe, co o tym myśli Jury. Wieczorem się okaże - trudne decyzje i wybory. Zobaczymy.
Zbliżamy się do końca BIM zamówiona na tydzień pogoda się załamuje (niby już może, ale szkoda słońca), mokro będzie nie tylko od deszczu, ale i łez szczęścia laureatów oraz żegnających się nowo poznanych znajomych. Przed nami jeszcze Gala finałowa i podsumowania. Już teraz wszyscy mówią o wyjątkowo dużej frekwencji na koncertach i zainteresowaniu imprezą w mieście, wspaniałej atmosferze i świetnych relacjach między zespołami, koncerty odwiedzali też obcokrajowcy mieszkający w Bydgoszczy, by posłuchać „swojej” muzyki i języka, poznać ludzi. Przede wszystko świetni, zarówno pod względem artystycznym, jak i ludzkim byli nasi Goście – serdeczni, bezkonfliktowi, punktualni, zdyscyplinowani, naprawdę oddani pasji muzykowania i wszyscy bez wyjątku z wszystkiego bardzo zadowoleni, zachwyceni Bydgoszczą, festiwalem, innymi zespołami. To są klimaty Międzynarodowych Spotkań Muzykującej Młodzieży.
ZAPRASZAMY DO BYDGOSZCZY ZA ROK NA JUBILEUSZOWY BIM
Te słowa usłyszeli wszyscy zgromadzeni w Operze Nowa w piątkowy wieczór – zespoły uczestniczące w BIM, niezawodna publiczność, organizatorzy. To ważne zwieńczenie i docenienie tygodniowej imprezy, która właśnie miała swój finał przez osoby, od których zależy to, czy i w jakiej randze oraz formule może ona funkcjonować. Panie Prezydencie, prosimy o zapewnienie, że za rok BIM się odbędzie - tak przewodnicząca Rady Artystycznej Spotkań Muzykującej Młodzieży, a jednocześnie pomysłodawca i wieloletni przyjaciel imprezy pani Adrianna Poniecka-Piekutowska zwróciła się do reprezentującego Prezydenta Rafała Bruskiego jego zastępcy Jana Szopińskiego. Prośba była w nieco żartobliwym tonie, gdyż właśnie taki charakter, mimo wielu poważnych i znaczących, ciepłych słów pod adresem artystów występujących podczas Bydgoskich Impresji Muzycznych, mistrzów współtworzących ich poziom i sukcesy, organizatorów stwarzających warunki i atmosferę do zaprezentowania swoich talentów przez gości, miały wszystkie oficjalne wystąpienia. Pan Prezydent podkreślił radość, młodość i piękno jakie wniosły zespoły BIM w koloryt wakacyjnej Bydgoszczy, dzięki dwunastu rozbrzmiewającym wokół językom i muzyce, która jest językiem uniwersalnym. Żegnając gości powiedział: Do zobaczenia za rok. Za nim jednak padły te słowa, było wiele wrażeń artystycznych, wzruszeń i przeżyć wyróżnionych oraz nagrodzonych, a przede wszystkim dużo, dużo muzyki. Ot, tydzień BIM pokazany w artystycznym skrócie przez reżyserujące koncert - Magdę Beredę i Enię Rożankowską. Gala oddała bardzo dobrze to, co jest celem i ideą BIM, a także było wyróżnikiem 34. ich edycji - różnorodność propozycji, stylistyk artystycznych, wielość kulturową zespołów, a jednocześnie bliskość, porozumienie, wspólnotę twórczą. Koncert rozpoczął się bardzo wymownym, malowniczym i wzruszającym (jak szepnęła siedząca obok mnie pani) polonezem w wykonaniu reprezentantów wszystkich zespołów BIM pod kierunkiem Zespołu Pieśni i Tańca Ziemia Bydgoska. Były wspólne przygrywki górali z dwóch stron Tatr, polska pieśń ludowa „Kukułeczka kuka” wykonana po polsku przez... Chinki i ...zespół muzyki dawnej z towarzyszeniem zespołów ludowych. Bardzo harmonijnie przeplatały się tańce współczesne (w wykonaniu grup uczestniczących w Międzynarodowym Obozie Artystycznym) z ludowymi, niezwykłe popisy Gruzinów, egzotyka programów Turków, różne pod względem repertuaru, instrumentarium i stylu wykonawczego prezentacje orkiestr i zespołów instrumentalnych oraz chórów - niezwykle żywiołowego, bawiącego się wraz z publicznością chóru z Macedonii, który spontanicznie oklaskiwał zarówno występy jak i wielki sukces swoich „konkurentów” - zwycięskiego chóru z Kaliningradu. Bo chociaż BIM to wspaniały tydzień zabawy, przyjaźni i wspólnego muzykowania jest to również konkurs. I ten aspekt jest ważny dla młodych ambitnych, pragnących się rozwijać także poprzez konfrontacje z innymi artystów. Jak ważny świadczy entuzjazm, towarzyszący ogłaszaniu werdyktu, krzyki, brawa i łzy szczęścia, a także śpiewy i tańce rozbrzmiewające jeszcze długo w ten piękny wieczór przed Operą i na Wyspie Młyńskiej. Ten entuzjazm, dobre wrażenia i piękne wspomnienia zabiorą do 12 krajów świata wraz z opowieściami o poznanych ludziach i miejscach. To dobra promocja naszej kultury i naszego miasta, które zachwyciło naszych gości.
Zdjęcia - Pracownia Fotograficzna Pałacu Młodzieży:
- Mateusz Drozdowski
- Sylwia Nowak
- Agnieszka Trawczyńska
- Marta Frasz
- Agata Rauchfleisch
instruktor: Jarosław Pabijan
Tekst:
- Krystyna Bujak
Pałac Młodzieży w Bydgoszczy - Bydgoskie Impresje Muzyczne aktualizacja 11-07-2011